29 lutego 2020, autor: Dominik Pajewski

Współprace polskich raperów z zagranicznymi artystami. 3 najciekawsze przypadki

W polskim hip-hopie, od jakiegoś czasu nie jest niczym nowym, że nasi rodacy wchodzą we współpracę z zagranicznymi artystami. Coś, co kiedyś było czymś absolutnie nowym, dzisiaj jest na porządku dziennym. Warto wymienić trzy, najciekawsze współprace między naszymi raperami i kimś zza granicy.

WWO feat. Soundkail & Fu – Nie bój się zmiany na lepsze

Ten numer, do dzisiaj uznawany jest za pewnego rodzaju punkt zwrotny i przykład kilkuletniej przyjaźni. Zaczęło się od numeru na album WWO – ,,We Własnej Osobie”, potem były wspólne kawałki z Mor W.A., Ziperą i występy na Mixtape PROSTO, a nie można zapomnieć o koncertach francuskiej grupy, które w tamtym czasie, w naszym kraju cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Co by nie mówić, jak Sokół coś zaczyna, to potem wychodzą z tego same ciekawe rzeczy.

 

Peja/Slums Attack feat. O.S.T.R. & Jeru the Damaja – Oddałbym (prod. DJ. Decks)

Jeru the Damaja polubił Polskę i Polaków, bo stosunkowo często bywa w naszym kraju i nawet w 2019 pojawił się na imprezie Popkillerów. Wspólny kawałek z Peją i Ostrym na płycie ,,Reedukacja’, to do dzisiaj jedna z lepszych pozycji w dyskografii poznańskiego rapera. Poruszający numer, który ukazuje też ogromne straty w hip-hopie przez wiele lat. Przypominany przy okazji Święta Zmarłych, nawet w lipcu daje do myślenia.

SŁOŃ X DOPE D.O.D. – SICK6SIX EP

O ile wcześniej wspomniane były tylko pojedyncze utwory, tak tutaj mamy do czynienia z całym materiałem i trasą koncertową. To już mocne przedsięwzięcie, które nie do końca wiadomo w którą stronę pójdzie. Słoń łącząc siły z holenderską ekipą pokazuje, że nie jest tylko horrorcore’owym raperem z ukierunkowaniem na bragga. Szlaki przetarte, pora na kolejnych reprezentantów naszej sceny. Jak widać, mistyczna ,,za granica” stoi otworem.