Niemen

8 czerwca 2015, autor: Ryszard

Winylobranie #7 – „Dźwięk to jest dotyk, to jest dotyk na odległość.”

Udało się! Eksperyment jakim możemy nazwać Winylobranie #7 powiódł się i to jest bardzo dobra wiadomość. Dlaczego eksperyment? Ponieważ kiermasz płyt gramofonowych w galerii sztuki? Ponieważ mieliśmy długi i gorący czerwcowy weekend, i należy dodać że po raz pierwszy w trakcie kiermaszu zorganizowaliśmy prelekcję jedynego fachowca w swoim rodzaju Mieczysława Stocha na temat historii nagrań analogowych.

11402902_859242487479728_311914692447450843_o11406457_859242797479697_2072524692957943230_o

 

Odwiedziło nas sporo warszawiaków, a chyba jeszcze więcej turystów. Buźka się ucieszyła kiedy usłyszałem od jednego z gości: „Zamiast kolejnej durnej pocztówki, tym razem przywiozę sobie winyla z Warszawy!” Prawdopodobnie to jest pierwsza płyta gramofonowa tego Pana, a przecież nam o to chodzi. Szczególnie że była okazja kupić płyty w cenie pocztówek, ponieważ do dyspozycji były dwie ogromne skrzynie płyt po 3 zł.

IMG_244910557134_1010382688986088_6591789607092924379_o

Tuż po godzinie 14:00 usłyszałem jedno z piękniejszych określeń dotyczących muzyki: „Dźwięk to jest dotyk, to jest dotyk na odległość, to jest czucie, a nasze ucho jest analogowe.” W taki to genialny sposób swoją lekcję historii płyt gramofonowych zaczął Mieczysław Stoch. Z zaciekawieniem słuchało się opowieści o pierwszych nagraniach i różnicach pomiędzy nośnikiem cyfrowym, a analogowym. Wszystko w oparciu o oryginalne płyty szelakowe sprzed prawie 100 lat, które nam Mieczysław zaprezentował i jego pasję, wyczuwalną w każdym słowie, zdaniu i geście. Po nieoczekiwanym sukcesie zamierzamy kontynuować spotkania z analogową historią na kolejnych edycjach.

11393555_859242310813079_714957789275824330_o10990045_859242287479748_6880909844366490466_o (1)

Obok kiermaszu, muzyki i wydarzeń współtowarzyszących Winylobranie to również ciekawe rozmowy. Właśnie taką miąłem okazję odbyć z panem Jackiem Rzehakiem. Kiedy na początku lat 90′ na prośbę Hirka Wrony miał przywieść z USA kilka płyt winylowych zapytał, „Hirek, po co Ty to kupujesz, przecież mamy kompakty i taśmy?”, usłyszał wówczas: „Winyle jeszcze wrócą, zobaczysz!”. Doszliśmy do wniosku że jednym z powodów powrotu płyt winylowych jest znudzenie się ludzi bylejakością i prostotą. Pomimo że otaczający nas świat podstawia nam pod nos gotowe i oprawione na już, na teraz to w głębi duszy szukamy, penetrujemy dopóki zadowolimy się nie na chwilę, a na długo. Oczekujemy coraz więcej, i to jest w nas bezcenne.

Przy okazji uznaliśmy, że Radiowa Trójka jest Dobrem Narodowym 🙂

11312981_1010381958986161_2732410266053809519_o11337234_1010381405652883_1410734036_o (1)

Cała impreza odbyła się przy dźwiękach muzyki z winyli. Akurat na jednym ze stoisk pojawił się album „Albo Inaczej” idealnie komponując się z murami Kordegardy swoimi jazzowymi aranżacjami. Z tego co jest mi wiadome „Albo Inaczej” zaledwie od kilku dni jest dostępny na czarnym krążku. We współpracy z Płytami Gramofonowymi przygotowaliśmy dwa konkursy. Nagrodą jednego z nich był „Czerwony Album” Czesława Niemena. Traf chciał, że zwycięzca w trakcie ogłaszania wyniku na naszym fanpage, penetrował wielką skrzynię z winylami po 3 zł. Miłe to było zaskoczenie dla nas i Piotrka którego serdecznie pozdrawiamy.

IMG_2453IMG_2461

Winylobranie #7 przeszło już do historii, dlatego stajemy przed wyzwaniem zorganizowania kolejnej edycji. Na pewno z większą odwagą podejdziemy do naszych pomysłów. Przygotujemy się jeszcze lepiej. Płyt gramofonowych zabierzemy dużo więcej i jak zawsze będziemy zabiegać o Wasze uczestnictwo. Dzięki!

11357265_1010382498986107_7176062793834859572_o11406421_859242417479735_2549344020390488667_o

Szczere podziękowania również dla Narodowego Centrum Kultury, a zwłaszcza dla Pani Jagody Redlińskiej i dyrektora Kazimierza Monkiewicza; dla wystawców: Konrada Kucza, Mieczysława Stocha, Kamila i Konrada, Przemka i Pawła z Lublina; dla Kasi Duszczyk; dla wszystkich którzy zaangażowali się w naszą inicjatywę.

Do zobaczenia wkrótce.

Ryszard

 

IMG_2454 IMG_2447 IMG_2446 11402875_859242714146372_4343003361757463448_o 11402575_1010382658986091_8525080551904002091_o 11337059_1010381742319516_2028922701860214603_o 11336824_859242304146413_6361236364854769991_o 11312959_859242570813053_7725988048506910024_o 11312717_859242724146371_6352725316172558320_o 11146321_1010381922319498_4913023685176551341_o 10924190_1010382475652776_1764915602788038736_o 1072376_859242657479711_2779588402965848044_o 981419_859242484146395_7315233533996807633_o Kiermasz_fb-01

31 maja 2013, autor: Ryszard

Czesław Niemen – jaki był naprawdę jego świat? – „Czas jak rzeka”

Czesław Juliusz Wydrzycki urodził się 16 lutego 1939 roku w Starych Wasiliszkach koło
Nowogródka, ówczesnych ziemiach polskich, dziś białoruskich. Był synem Antoniego i Anny z
domu Markiewiczów. Wychowywał się z o dziesięć lat starszą siostrą Jadwigą.

Mimo prowincjonalnego urodzenia młody Czesław wychowywany był w nieustannym obcowaniu z kulturą. Wydrzyccy posiadali pianino, ojciec pokaźny księgozbiór, a młody Niemen uczestniczył w zajęciach chóru kościelnego. Czesław wśród rodziny, przyjaciół i sąsiadów uchodził za utalentowanego chłopca. Jednak trudno było przewidzieć, czym tak naprawdę zainteresowany jest młody Niemen.

W 1958 r. los sprowadza Wydrzyckich do Polski, gdzie młody Czesław rozpocznie swoją drogę artysty. Na początku grywa w Klubie Studenckim „Żak” w Sopocie, wraz z kolegą ze szkoły muzycznej wykonują piosenki z repertuaru latynoamerykańskiego. W 1962 dochodzi do finału Festiwalu Młodych Talentów, a w nagrodę bierze udział w trasie koncertowej Czerwono-Czarnych.

Jeszcze tego samego roku Czesław zostaje członkiem grupy Niebiesko-Czarni. Jest to istotny okres dla Niemena ponieważ wówczas poznaje Franciszka Walickiego, zaczyna wykonywać bardziej obszerny repertuar i co najważniejsze komponuje pierwsze piosenki oraz pisze pierwsze teksty. W 1964 r. powstaje utwór „Czas jak rzeka” http://www.youtube.com/watch?v=TFrd_l7NMTY

Przed 1964 r. Czesław zaśpiewał jeszcze kilka innych pięknych piosenek, jednak o nich w następnych częściach wpisu.

79162.1 hqdefault

 

23 maja 2013, autor: Ryszard

Czesław Niemen – jaki był naprawdę jego świat? – Wstęp

czeslaw_niemen

Rozpoczynając przygodę z blogiem muzycznym zastanawiałem się od czego zacząć. Kłopot szybko się rozwiązał, kiedy zrozumiałem, że najlepiej zacząć od początku.

Z autorem niezapomnianego przeboju „Dziwny jest ten świat” „spotkałem” się mając mniej więcej trzynaście lat. Płytę z jego utworami po raz pierwszy zaprezentował mi mój tato, opowiadając przy tym, jak wspaniałym piosenkarzem jest „Czesiek”. Wspominał przy tym, że jest wokalistą jego młodości i w jego czasach był odskocznią od rzeczywistości, dawał jemu i jego rówieśnikom w pewnym sensie wolność. Zawsze spoglądam na jego oczy kiedy, przy okazji rocznic, wspomnień pokazują Czesława (zwyczaj jest to fragment z Przeglądu Piosenki w Opolu z 1967 r.) i widzę łzę oraz chwilę zadumy.

Celem tego wątku na naszym blogu jest wniknięcie w twórczość Czesława Niemena poprzez pryzmat wydarzeń jakie wówczas miały miejsce, jego decyzji i inspiracji. Porównać z ówczesnymi standardami jakie obowiązywały na polskim i światowym rynku muzycznym. Nie wkraczać w życie prywatne zbyt głęboko, jedynie w potrzebie zrozumienia pewnych sytuacji. Wiem, że nie życzył sobie zbytniej wnikliwości, chowając dla siebie swoje osobiste perypetie. Również, prześledzić drogę kariery, zweryfikować wzloty i spadki popularności. Głównie będę starał się  znaleźć w danym czasie i miejscu.

Zatem zapraszam do śledzenia wątku niemenowskiego na blogu Winylobrania.