10 maja 2020, autor: Jarosław Wierzbicki

70 urodziny Zbyszka Wodeckiego

6 maja 1950 w Krakowie urodził się  Zbigniew Wodecki – polski piosenkarz, muzyk (multiinstrumentalista – grał na skrzypcach, trąbce i fortepianie), kompozytor, aranżer, aktor i prezenter telewizyjny.
Jako miejsce jego urodzenia część źródeł, jak również sam artysta, podawała Kraków, natomiast inne – Łaziska w gminie Godów (na Górnym Śląsku, niedaleko Wodzisławia Śląskiego), skąd pochodziła jego rodzina. Był synem Józefa Wodeckiego, trębacza orkiestry symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji w Krakowie, później PR w Krakowie i Ireny.
Związki z muzyką rozpoczął już w wieku 5 lat. Z wyróżnieniem ukończył Państwową Szkołę Muzyczną II st. im. W. Żeleńskiego przy ulicy Basztowej w Krakowie, w klasie skrzypiec Juliusza Webera.
Pierwotnie, od końca lat 60., był związany z kabaretem Piwnica pod Baranami i zespołem Anawa, a także z orkiestrą symfoniczną Polskiego Radia i Krakowską Orkiestrą Kameralną. W latach 1968–1973 akompaniował Ewie Demarczyk.
W 1972 roku zadebiutował jako piosenkarz na festiwalu w Opolu. Odniósł sukcesy na wielu festiwalach (Rostock, Praga, Słoneczny Brzeg – nagroda za wykonanie piosenki bułgarskiej w 1984 roku, Sopot). Największe przeboje artysty to: „Chałupy Welcome to”, „Lubię wracać tam, gdzie byłem”, „Z Tobą chcę oglądać świat” (duet ze Zdzisławą Sośnicką), „Zacznij od Bacha”, „Izolda”, „Opowiadaj mi tak”. Popularność przyniosły mu także wykonania piosenek tytułowych z animacji Pszczółka Maja i Rudolf czerwononosy renifer.
Występował w kabarecie z Zenonem Laskowikiem.
Był jednym z jurorów w polskiej edycji programu Taniec z gwiazdami (edycje I–XII). W stacji TVN prowadził programy: Droga do Gwiazd, Twoja Droga do Gwiazd i koncert Zakochajmy się jeszcze raz.
Zmarł 22 maja 2017 w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie.
Źródło ( wikipedia)
Miałem ogromną przyjemność i zaszczyt fotografować Zbyszka 6 lutego 2017 roku w Jazz Cafe w Łomiankach, wtedy też umówiliśmy się na sesję zdjęciową w Krakowie 5 lipca, 2017 roku, niestety ta wymarzona sesja zdjęciowa nie doszła do skutku.
Zdjęcia które popełniłem w Jazz Cafe okazały się jednymi z ostatnich.