24 kwietnia 2020, autor: Jarosław Wierzbicki

51 rocznica śmierci Krzysztofa Komedy

23 kwietnia, minęła 51 rocznica śmierci Krzysztofa Komedy, właściwie Krzysztofa Trzcińskiego, jednego z najwybitniejszych kompozytorów muzyki filmowej, słynnego jazzmana, z wykształcenia lekarza laryngologa. Komeda był absolwentem konserwatorium oraz Akademii Medycznej w Poznaniu. Jego młodzieńcze zainteresowania muzyczne przekształciły się w wielką fascynację jazzem.

Foto. Marek Karewicz
Wielką karierę Komedy zapoczątkował występ na Festiwalu Jazzowym w Sopocie w 1956 r. wraz z „Ptaszynem” Wróblewskim i Jerzym Millianem. Liczne koncerty i wyjazdy zagraniczne spowodowały, że Komeda zaczął poszukiwać nowych inspiracji i rozwiązań. Zainteresowała go muzyka filmowa. Powstały ilustracje muzyczne do filmów Wajdy, Morgensterna, Nasfetera.
Współpraca kompozytora z Romanem Polańskim zaowocowała powstaniem wspaniałej muzyki do takich obrazów jak „Nóż w wodzie”, czy „Dziecko Rosemary”. Komeda był niepowtarzalny w tym co robił. Jego muzyka stwarzała wyjątkową atmosferę a swoisty klimat nadawał filmom nowy, poetycki wymiar.
W 1968 roku, podczas pobytu w Los Angeles uległ tragicznemu wypadkowi – w trakcie zakrapianej alkoholem imprezy został zepchnięty ze skarpy i poważnie zranił się w głowę. W szpitalu zdiagnozowano krwiaka mózgu. Po przewiezieniu do kraju zmarł 23 kwietnia 1969 r.
W mojej kolekcji posiadam wydanie z 1966 roku albumu Quintetu Krzysztofa Komedy Astigmatic – czwarty album studyjny Krzysztofa Komedy-Trzcińskiego, wydany w 1966 roku. Przez wielu recenzentów, krytyków i słuchaczy uważany jest za jedno z największych dokonań muzycznych zarówno Komedy, jak i całej polskiej szkoły jazzowej, podpisany przez nieodżałowanego Tomasza Stańko i Zbiegniewa Namysłowskiego.