Listopad 2015

29 listopada 2015, autor: Ryszard Dąbroś

Podróże po płyty weszły nam w krew.

Podróże po płyty winylowe weszły nam w krew. Na jesień 2013 ekipy Winylobrania i Warszawskiej Giełdy Płytowej ruszyły do Londynu przez Amsterdam i Brighton. Następnie w różnych

https://make-essay.net/custom-writing-service składach objeżdżaliśmy giełdy i kiermasze m.in. we Flensburgu, Hamburgu, Paryżu i Antwerpii.

11104016_1062763620404468_1592654519_n

W składzie Winylobranie i Płyty Gramofonowe obraliśmy nowy cel: Heidelberg, Frankfurt i Bonn.

Zachodnia część Niemiec znana jest z bogactwa dobrze zachowanych i dobrej jakości płyt gramofonowych.

11079129_1062763767071120_1596694348_nW latach kiedy na polskim rynku były dostępne jugosłowiańskie i bułgarskie tłoczenia zachodnich wykonawców, to w RFN królowały niemieckie, brytyjskie i amerykańskie wydawnictwa. Wówczas winyle wypełniały po brzegi półki niemieckich sklepów muzycznych, a u nas płyta zachodniego tłoczenia była rarytasem.

 

Nareszcie nadeszły dobre czasy dla miłośników analogowego nośnika. Mamy otwarte granice, autostrady, wygodne samochody i kilku wariatów, którzy w dwa dni przejeżdżają 3 000 km, przebierają w około 50 000 egzemplarzy płyt i wybierają te 350 szt. Szukamy płyt rzadkich, ulubionych, tych o które pytają nas znajomi i klienci. Również wybieramy wydawnictwa nieznane ale polecone przez sprzedawcę lub z piękną okładką, czy też brazylijskiego tłoczenia. Każdy album który zamierzamy kupić dokładnie sprawdzamy pod względem jakości płyty oraz okładki. Ważnym i równie miłym etapem zakupu są negocjacje (szczególnie jak się nie zna niemieckiego 🙂 ).

11092595_1062763800404450_1019680230_n photo.php

11004367_1062765777070919_448712476_n

Heidelberg to mała miejscowość około 60 km na południe od Frankfurtu. Jak zawsze w Niemczech kiermasze organizowane są domach kultury lub salach koncertowych. Dla porównania na lokalnym kiermaszu w Heidelbergu jest więcej wystawców i więcej płyt niż na naszych rodzimych giełdach w Warszawie. Mamy jeszcze sporo do zrobienia, ale pocieszający jest fakt, że powstaje coraz więcej inicjatyw, co zwiększa zainteresowanie winylami.

 

Jeszcze tego samego dnia trafiliśmy na giełdę we Frankfurcie. Spóźniliśmy się więc stoiska były poprzebierane, jednak kilkadziesiąt dobrych egzemplarzy trafiło do naszych skrzynek. W pamięci pozostanie mroczny klimat giełdy. 11106528_1062765237070973_1593892939_nZasłonięte okna, czarne ściany, a w około rozprzestrzeniał się zapach dymu tytoniowego. W planie mieliśmy jeszcze odwiedzić sklep z winylami, jednak był zamknięty.

Zmiana czasu w niedzielę nie przeszkodziła nam w porannej pobudce. O 9:30 czekaliśmy już przed wejściem na giełdę w Bonn. Do dyspozycji mieliśmy stoiska prawie 30 wystawców, gdzie każdy z nich wystawił mniej więcej 20 skrzynek z płytami gramofonowymi. Piękna sprawa. Nie wiem czy wszystko zdołaliśmy przejrzeć ale wychodząc z giełdy czuliśmy się zaspokojeni.

O 14:30 siedzieliśmy już w samochodzie i kierowaliśmy się do Warszawy. W głowie kołatały się pytania czy oby nie za szybko wyjechaliśmy, czy przypadkiem w Heidelbergu nie mogliśmy więcej złowić, czy ten ostatni wystawca nie policzył nas za dużo? Jednak te pytania pozostawiamy bez odpowiedzi. Za miesiąc ruszamy w nową podróż. Relację na pewno przeczytacie na Płytach Gramofonowych i Winylobraniu.

Hej!

PS Galerię części przywiezionych albumów możecie zobaczyć klikając tutaj

11115942_1062765643737599_384654308_n

 

19 listopada 2015, autor: Ryszard Dąbroś

Chwile uniesienia w delikatności – Joanna Kucharczyk

Buszując po jazzowych stronach internetu, całkiem przypadkiem, natrafiłem na bardzo ciepły, delikatny i zmysłowy damski głos. Aranżacje tak jakbym już słyszał (takie złudzenie), bo jednak z ciekawością wsłuchiwałem się w każdy kolejny dźwięk. Doznanie jak ich mało ostatnio.

essaysbig.com

kucharczylTo wszystko przez Joannę Kucharczyk i jej kwartet w składzie Vit Kristan (fortepian), Max Mucha (kontrabas) i Karol Domański (perkusja). Album „More” który tak uwiódł mnie dzisiaj szczerze polecam. Wielu informacji nie znalazłem o artystce ale co najważniejsze przeczytacie na jej stronie i facebooku.

Pięknym zwieńczeniem dzisiejszego odkrycia jest najbliższy koncert, który odbędzie się już 25 stycznia 2015 r. w Warszawie, w Klubie Komediowym.

Jeżeli macie ochotę na chwile uniesienia w delikatności, to wokal Joanny zagwarantuje Wam te doznania.

Tutaj posłuchacie albumu „More”

 

12 listopada 2015, autor: Ryszard Dąbroś

Płocka 13 przy Krakowskim w Kordegardzie – czyli powrót do źródeł.

Doskonałą zachętę do poznania historii początków płyt gramofonowych w Polsce aktualnie znajdziemy w Galerii Kordegarda. Do 26 kwietnia 2015 r. możemy skorzystać z okazji i obejrzeć wystawę Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii”.

essayson-line.com

11128484_1071403709540459_1986138837_n11134277_1071403782873785_1901380908_n

Temat wystawy odnosi się do adresu Płockiej 13, gdzie przed wojną siedzibę miał Odeon. Bardzo ciekawą relację powstania Odeonu oraz budynku na Woli znajdziemy na jeden ze ścian warszawskiej galerii. Autorami opisów oraz samej wystawy są dr Tomasz M. Lerski i Maciej Gołębiowski. Pierwszy z nich jest znanym varsavianistą, autorem książki „Syrena Record – pierwsza polska wytwórnia fonograficzna”. Ważną atrakcją wystawy są spotkania z panem Lerskim, podczas których można będzie posłuchać na żywo przedwojennych płyt oraz dowiedzieć się znacznie więcej o polskiej fonografii. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

11117916_1071404042873759_1234774288_n11139686_1071404139540416_153053433_n

Egzemplarze przedwojennego gramofonu i maszyny do nagrywania płyt są centralnymi rekwizytami wystawy. Fanów płyt gramofonowych na pewno zainteresuje czym i w jaki sposób przed wojną nagrywano utwory Fogga, Kiepury i Ordonówny. Urządzenia zachowane w idealnych stanach aż kuszą, żeby je uruchomić.

11139836_1071404206207076_604441363_n11120504_1071403899540440_357587279_n

Oczywiście bez płyt szelakowych się nie obędzie, ponieważ takie właśnie były wówczas tłoczone. Chociaż kolekcjonerów jest bardzo mało, to jednak można ich spotkać. Ostatnio będąc w Płytach Gramofonowych przy Marszałkowskiej w Warszawie miałem okazję poznać się z panem, który posiada zbiór około 7 tys. szelaków. Co było interesujące, to wszystkie są skatalogowane, a kolekcjoner wciąż aktywnie je zbiera.

Wizyta w Kordegardzie pozostawiła u mnie bardzo dobre wrażenie. Cieszę się że wraz z wracającą modą na płyty gramofonowe, wraca również zainteresowanie historią polskiej fonografii. Na pewno mamy do czego wracać bo przecież w czasie całego okresu międzywojennego Odeon nagrywał i kopiował polskich i zagranicznych artystów. Zatem przy okazji wiosennych spacerów Krakowskim Przedmieściem proszę znaleźć chwilę na wystawę „Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii”.

Polecam!

Kordegarda, ul. Krakowskie Przemieście 15/17, Warszawa

Od 2 kwietnia do 26 kwietnia w godz. 11.00 – 19.00

 

 

 

 

 

 

 

 

8 listopada 2015, autor: Ryszard Dąbroś

Winylobranie #7 – „Dźwięk to jest dotyk, to jest dotyk na odległość.”

Udało się! Eksperyment jakim możemy nazwać Winylobranie #7 powiódł się i to jest bardzo dobra wiadomość. Dlaczego eksperyment? Ponieważ kiermasz płyt gramofonowych w galerii sztuki? Ponieważ mieliśmy długi i gorący czerwcowy weekend, i należy dodać że po raz pierwszy w trakcie kiermaszu zorganizowaliśmy prelekcję jedynego fachowca w swoim rodzaju ownessay.com

Mieczysława Stocha na temat historii nagrań analogowych.

11402902_859242487479728_311914692447450843_o11406457_859242797479697_2072524692957943230_o

 

Odwiedziło nas sporo warszawiaków, a chyba jeszcze więcej turystów. Buźka się ucieszyła kiedy usłyszałem od jednego z gości: „Zamiast kolejnej durnej pocztówki, tym razem przywiozę sobie winyla z Warszawy!” Prawdopodobnie to jest pierwsza płyta gramofonowa tego Pana, a przecież nam o to chodzi. Szczególnie że była okazja kupić płyty w cenie pocztówek, ponieważ do dyspozycji były dwie ogromne skrzynie płyt po 3 zł.

IMG_244910557134_1010382688986088_6591789607092924379_o

Tuż po godzinie 14:00 usłyszałem jedno z piękniejszych określeń dotyczących muzyki: „Dźwięk to jest dotyk, to jest dotyk na odległość, to jest czucie, a nasze ucho jest analogowe.” W taki to genialny sposób swoją lekcję historii płyt gramofonowych zaczął Mieczysław Stoch. Z zaciekawieniem słuchało się opowieści o pierwszych nagraniach i różnicach pomiędzy nośnikiem cyfrowym, a analogowym. Wszystko w oparciu o oryginalne płyty szelakowe sprzed prawie 100 lat, które nam Mieczysław zaprezentował i jego pasję, wyczuwalną w każdym słowie, zdaniu i geście. Po nieoczekiwanym sukcesie zamierzamy kontynuować spotkania z analogową historią na kolejnych edycjach.

11393555_859242310813079_714957789275824330_o10990045_859242287479748_6880909844366490466_o (1)

Obok kiermaszu, muzyki i wydarzeń współtowarzyszących Winylobranie to również ciekawe rozmowy. Właśnie taką miąłem okazję odbyć z panem Jackiem Rzehakiem. Kiedy na początku lat 90′ na prośbę Hirka Wrony miał przywieść z USA kilka płyt winylowych zapytał, „Hirek, po co Ty to kupujesz, przecież mamy kompakty i taśmy?”, usłyszał wówczas: „Winyle jeszcze wrócą, zobaczysz!”. Doszliśmy do wniosku że jednym z powodów powrotu płyt winylowych jest znudzenie się ludzi bylejakością i prostotą. Pomimo że otaczający nas świat podstawia nam pod nos gotowe i oprawione na już, na teraz to w głębi duszy szukamy, penetrujemy dopóki zadowolimy się nie na chwilę, a na długo. Oczekujemy coraz więcej, i to jest w nas bezcenne.

Przy okazji uznaliśmy, że Radiowa Trójka jest Dobrem Narodowym 🙂

11312981_1010381958986161_2732410266053809519_o11337234_1010381405652883_1410734036_o (1)

Cała impreza odbyła się przy dźwiękach muzyki z winyli. Akurat na jednym ze stoisk pojawił się album „Albo Inaczej” idealnie komponując się z murami Kordegardy swoimi jazzowymi aranżacjami. Z tego co jest mi wiadome „Albo Inaczej” zaledwie od kilku dni jest dostępny na czarnym krążku. We współpracy z Płytami Gramofonowymi przygotowaliśmy dwa konkursy. Nagrodą jednego z nich był „Czerwony Album” Czesława Niemena. Traf chciał, że zwycięzca w trakcie ogłaszania wyniku na naszym fanpage, penetrował wielką skrzynię z winylami po 3 zł. Miłe to było zaskoczenie dla nas i Piotrka którego serdecznie pozdrawiamy.

IMG_2453IMG_2461

Winylobranie #7 przeszło już do historii, dlatego stajemy przed wyzwaniem zorganizowania kolejnej edycji. Na pewno z większą odwagą podejdziemy do naszych pomysłów. Przygotujemy się jeszcze lepiej. Płyt gramofonowych zabierzemy dużo więcej i jak zawsze będziemy zabiegać o Wasze uczestnictwo. Dzięki!

11357265_1010382498986107_7176062793834859572_o11406421_859242417479735_2549344020390488667_o

Szczere podziękowania również dla Narodowego Centrum Kultury, a zwłaszcza dla Pani Jagody Redlińskiej i dyrektora Kazimierza Monkiewicza; dla wystawców: Konrada Kucza, Mieczysława Stocha, Kamila i Konrada, Przemka i Pawła z Lublina; dla Kasi Duszczyk; dla wszystkich którzy zaangażowali się w naszą inicjatywę.

Do zobaczenia wkrótce.

Ryszard

 

IMG_2454 IMG_2447 IMG_2446 11402875_859242714146372_4343003361757463448_o 11402575_1010382658986091_8525080551904002091_o 11337059_1010381742319516_2028922701860214603_o 11336824_859242304146413_6361236364854769991_o 11312959_859242570813053_7725988048506910024_o 11312717_859242724146371_6352725316172558320_o 11146321_1010381922319498_4913023685176551341_o 10924190_1010382475652776_1764915602788038736_o 1072376_859242657479711_2779588402965848044_o 981419_859242484146395_7315233533996807633_o Kiermasz_fb-01