Czerwiec 2013

25 czerwca 2013, autor: Monika Czarnecka

Winylobranie #2

Kolejna edycja Winylobranie #2 za nami. Tym razem w Równonocy (ul. Chmielna 5). Ulewa jaka towarzyszyła Nam na początku nie popsuła niczego! Poznaliśmy nowych ludzi, przesłuchaliśmy stos płyt winylowych, nabyliśmy nowe umiejętności.

Krótka fotorelacja z kolejnej edycji:

IMG_6779-Edit IMG_6794-Edit IMG_6796-Edit IMG_6801-Edit IMG_6803-Edit IMG_6805-Edit IMG_6811-Edit IMG_6818-Edit IMG_6823-Edit IMG_6824-Edit IMG_6832-Edit IMG_6835-Edit IMG_6841-Edit IMG_6847-Edit IMG_6850-Edit IMG_6867-Edit IMG_6869-Edit IMG_6876-Edit IMG_6878-Edit IMG_6883-Edit IMG_6888-Edit IMG_6894-Edit IMG_6905-Edit IMG_6922-Edit IMG_6925-Edit IMG_6937-Edit IMG_6938-Edit IMG_6942-Editfot.Igor Haloszka

 

18 czerwca 2013, autor: Monika Czarnecka

„Selektor Dancehall musi się streszczać…” – z 27Pablo o muzyce, winylach i doli selektora.

NIEBYLEJAKI CZŁOWIEK!! 27Pablo – ojciec Dancehall Masak-rah, selektor/DJ Reggae i Dancehall od 1998r. W tym roku obchodzi 15lecie swojej działalności. Jeden z trzech założycieli klubokawiarnii „Równonoc” na Chmielnej 5 w centrum Warszawy, w której odbędzie się kolejne spotkanie miłośników winyli. Złoty chłopak, a do tego skromny, przystojny i czarujący – jak sam pisze o sobie na swoim fanpage’u (https://www.facebook.com/27Pablo/info). 27Pablo zaszczyci nas swoją selekcją w Równonocy na drugim spotkaniu Winylobrania.

Znam go jako smakosza win, znawcę dobrej muzyki, człowieka zaurocznego Portugalią oraz selektora, z którym każda balanga jest najlepsza. Najodpowiedniejsza osoba, która może opowiedzieć o winylach, muzyce, doli selektora.

Winylobranie: Pablo jak się czujesz?
27Pablo: Znakomicie!

Winylobranie: Co Cię łączy z winylem?
Z winylem połączyła mnie jamajska muzyka, kupowałem jakieś płyty w Polsce we wczesnych latach ’90, ale dopiero bakcyl Reggae i Dancehall, który złapałem 1998 roku sprawił, że zacząłem oszczędzać na jedzeniu i kupować masowo jamajskie wydawnictwa na siedmiocalowych singlach. W tamtych czasach to była jedyna opcja, żeby móc zagrać wszystkie bieżące hity z Jamajki. Trzeba było działać szybko, bo nakłady były niewielkie a najlepsze tjuny rozchodziły się jak ciepłe bułki.

Winylobranie: Zawsze zastanawiałam się dlaczego 27Pablo, skąd to 27. Wymysliłam swoją teorię, że przed Tobą jest 26ściu kiepskich didżejów, a Ty jako 27 otwierasz listę tych najlepszych. A jaka jest prawda?
Ponieważ, jestem na co dzień trywialną postacią postanowiłem dodać numerek 27 do mojej ksywki, aby przeobrazić się w intrygującą i zagadkową osobowość w chwilach kiedy kręcę plackami na gramofonach.

Winylobranie: Wyjaśnij mi proszę co to jest „juggling”?
Juggling to zgrywanie kilku piosenek nagranych na tym samym bicie (riddimie). Na Jamajce wszystkie produkty, w tym muzyka są wielokrotnego użytku, jeżeli riddim jest dobry, to producent nagrywa na nim od kilku do kilkunastu artystów, w ten sposób zwiększając zasięg swojej muzyki w radiu i na imprezach. Selektorzy grają najlepsze tjuny w ciągłym miksie po 1,5 minuty, nieuważny słuchacz może pomyśleć, że leci 8 minutowa piosenka z 6 refrenami.

Winylobranie: Jesteś znany z tego, że grasz krócej wszystkie tjuny. Czy ten styl doczekał się swojej nazwy? Ma to swoją genezę?
Na Jamajce przypada największa ilość muzyki na statystycznego mieszkańca w skali całego świata, podaż muzyki jest tam ogromna, w związku z tym, na imprezie Dancehall, zazwyczaj leci 3 -4 razy więcej tjunów niż na jakiejkolwiek innej imprezie. Selektor Dancehall musi się streszczać, żeby zagrać wszystko co ma przygotowane i ten sposób grania jest niejako wizytówką jamajskiego stylu, który rozprzestrzenił się po świecie wraz z ich muzyką.
Ja zawsze hołdowałem jamajskiej tradycji, nie koniecznie w skali 1:1 ale ten styl grania bardzo mi pasuje. Lubię dużą dynamikę na imprezie.

Winylobranie: Mogę wymienić na placach jednej dłoni DJów, którzy grają z winyla. Jak jest z graniem z płyt winylowych w Polsce? Jest to za drogie? A może niemodne?
Osobiście gram teraz z winyla bardzo rzadko, po pierwsze dlatego, że na Jamajce od 2009 większość muzyki jest wydawana i dystrybuowana w postaci cyfrtowej, po drugie dlatego, że nie chce mi się targać 20 kilogramów płyt (albo i 60 kilogramów w przypadku, kiedy zabiera się, ze sobą gramofony). Myślę, że w większości przypadków sama wygoda grania np: z kontrolera jest czynnikiem decydującym, choć zapewne jeżeli ktoś dzisiaj postanowi, że chce być DJem może to zrobić za kilka procent kosztów w porównaniu do lat ’90.

Winylobranie: Otworzyliście z Dorką i Natalią klubokawiarnię. Co wyróżnia Waszą Równonoc od innych kawiarnii w Warszawie?
Nie porównujemy się do innych miejsc. Stworzyliśmy klubokawiarnie, w której sami się dobrze czujemy, jesteśmy zadowoleni, z tego jak wygląda, serwujemy ciekawe drinki, dobre wino i smaczne jedzenie, takie którego nam brakowało w Warszawie. To jest przyjacielska inicjatywa, muzycznie jesteśmy zlinkowani z jamajskim labelem Equiknoxx (przewrotne tłumaczenie na polski to właśnie Równonoc), który o lata świetlne wyprzedził muzyczna kulturę na wyspie.
Połączyliśmy dosyć sprawnie wizję 3 osób, w moim imieniu mogę powiedzieć, że Równonoc nawiązuję nieco do małych klubów z Bairo Alto, rozrywkowej dzielnicy Lizbony w Portugalii, stąd też delikatne portugalskie wpływy w obszarze drinków i jedzenia. Pamiętając też ból pleców od wożenia gramofonów po klubach w Warszawie, wstawiłem swój sprzęt do Równonocy, aby uczynić to miejsce DJ friendly.

Winylobranie: Obchodzisz w tym roku 15lecie swojej działalności. Oczywiście życzę Ci pieniędzy, szczęścia i miłości. Czego jeszcze mogłabym Ci życzyć z takiej okazji?
Jestem głęboko usatysfakcjonowany wszystkim, co mnie otacza, życzę nam wszystkim, żebyśmy mogli spotykać jeszcze więcej inspirujących i ciekawych ludzi!