Maj 2013

31 maja 2013, autor: Ryszard

Czesław Niemen – jaki był naprawdę jego świat? – „Czas jak rzeka”

Czesław Juliusz Wydrzycki urodził się 16 lutego 1939 roku w Starych Wasiliszkach koło
Nowogródka, ówczesnych ziemiach polskich, dziś białoruskich. Był synem Antoniego i Anny z
domu Markiewiczów. Wychowywał się z o dziesięć lat starszą siostrą Jadwigą.

Mimo prowincjonalnego urodzenia młody Czesław wychowywany był w nieustannym obcowaniu z kulturą. Wydrzyccy posiadali pianino, ojciec pokaźny księgozbiór, a młody Niemen uczestniczył w zajęciach chóru kościelnego. Czesław wśród rodziny, przyjaciół i sąsiadów uchodził za utalentowanego chłopca. Jednak trudno było przewidzieć, czym tak naprawdę zainteresowany jest młody Niemen.

W 1958 r. los sprowadza Wydrzyckich do Polski, gdzie młody Czesław rozpocznie swoją drogę artysty. Na początku grywa w Klubie Studenckim „Żak” w Sopocie, wraz z kolegą ze szkoły muzycznej wykonują piosenki z repertuaru latynoamerykańskiego. W 1962 dochodzi do finału Festiwalu Młodych Talentów, a w nagrodę bierze udział w trasie koncertowej Czerwono-Czarnych.

Jeszcze tego samego roku Czesław zostaje członkiem grupy Niebiesko-Czarni. Jest to istotny okres dla Niemena ponieważ wówczas poznaje Franciszka Walickiego, zaczyna wykonywać bardziej obszerny repertuar i co najważniejsze komponuje pierwsze piosenki oraz pisze pierwsze teksty. W 1964 r. powstaje utwór „Czas jak rzeka” http://www.youtube.com/watch?v=TFrd_l7NMTY

Przed 1964 r. Czesław zaśpiewał jeszcze kilka innych pięknych piosenek, jednak o nich w następnych częściach wpisu.

79162.1 hqdefault

 

Ha, i po pierwszym spotkaniu Winylobrania…!!! Pogoda dopisała w Dzień Matki, słońce grzało nas od godziny 9:00 rano kiedy to zmierzaliśmy z winylami w kierunku Żoliborza. Zaczęliśmy o 13:00 pyszną czarną kawą i winylem Jeremy Stępowskiego. Karrot Kommando, Lado ABC, Keep on Searchin’ oraz kilku prywatnych kolekcojnerów przyszło sprzedać, posłuchać oraz wymienić się płytą. Czaiłam się na winyl „Dubang!”    Vavamuffin. Z sentymentu, ponieważ nie posiadam jeszcze gramofonu. Niestety winyle Vavamuffin rozeszły się raz-dwa w czasie kiedy montowaliśmy z Keep on Searchin’ gramofony w ogródku klubu. Za dekami rządził miłośnik winyli, kolega, współpomysłodawca cyklu imprez Keep on Searchin’ – Risky. Pojawiło się wiele znajomych twarzy, mnóstwo ciepłych opinii oraz pomysłów na przyszłe spotkania Winylobrania.

Dziękujemy: Bomblowi – Karrot Kommando, Agnieszce – Lado ABC, Frankowi Dąbroś- synkowi Pawła, Maćkowi (Risky), Wiktorowi i Monice, Pani Bum, Igorowi Haloszce i naszym mamom!

fot. Igor Haloszka

IMG_5751-EditIMG_5702-EditIMG_5699-Edit  IMG_5719-EditIMG_5713-EditIMG_5731-EditIMG_5897-EditIMG_5892-EditIMG_5850-Edit IMG_5865-Edit IMG_5721-EditIMG_5826-EditIMG_5712-Edit IMG_5824-Edit  IMG_5907-Edit 

 

 

23 maja 2013, autor: Ryszard

Czesław Niemen – jaki był naprawdę jego świat? – Wstęp

czeslaw_niemen

Rozpoczynając przygodę z blogiem muzycznym zastanawiałem się od czego zacząć. Kłopot szybko się rozwiązał, kiedy zrozumiałem, że najlepiej zacząć od początku.

Z autorem niezapomnianego przeboju „Dziwny jest ten świat” „spotkałem” się mając mniej więcej trzynaście lat. Płytę z jego utworami po raz pierwszy zaprezentował mi mój tato, opowiadając przy tym, jak wspaniałym piosenkarzem jest „Czesiek”. Wspominał przy tym, że jest wokalistą jego młodości i w jego czasach był odskocznią od rzeczywistości, dawał jemu i jego rówieśnikom w pewnym sensie wolność. Zawsze spoglądam na jego oczy kiedy, przy okazji rocznic, wspomnień pokazują Czesława (zwyczaj jest to fragment z Przeglądu Piosenki w Opolu z 1967 r.) i widzę łzę oraz chwilę zadumy.

Celem tego wątku na naszym blogu jest wniknięcie w twórczość Czesława Niemena poprzez pryzmat wydarzeń jakie wówczas miały miejsce, jego decyzji i inspiracji. Porównać z ówczesnymi standardami jakie obowiązywały na polskim i światowym rynku muzycznym. Nie wkraczać w życie prywatne zbyt głęboko, jedynie w potrzebie zrozumienia pewnych sytuacji. Wiem, że nie życzył sobie zbytniej wnikliwości, chowając dla siebie swoje osobiste perypetie. Również, prześledzić drogę kariery, zweryfikować wzloty i spadki popularności. Głównie będę starał się  znaleźć w danym czasie i miejscu.

Zatem zapraszam do śledzenia wątku niemenowskiego na blogu Winylobrania.

 

 

 

2 maja 2013, autor: Paweł Dąbroś

Miłosne rozterki Steviego Wondera

steve

Dziś trochę o miłości i muzycznie powiązany z tym wątek Steviego Wondera, którego płytę „Talking Book” można porównać do swego rodzaju spowiedzi na temat miłości i jak się okazuje jej stracie gdyż Stevie porzucił swoją partnerkę.

Zaczniemy dziś od nietypowej okładki płyty czyli kultowego zdjęcia Steviego Wondera wykonanego w afrykańskim stroju i afrykańskim uczesaniu włosów na którym Stevie – jak sami możecie zauważyć – klęczy na ziemi pogrążony w rozmyślaniach co podobno okazało się wizją samotności, za którą Stevie podążał w swoich arcydziełach lat 70. Spojrzycie na okładkę płyty i z pewnością zauważycie coś nienaturalnego dla Steviego – tak to brak okularów słonecznych – co okazuje się być potwierdzeniem jego rozmyślań o miłości i rozterkach związanych z utratą partnerki, którą de facto sam opuścił. Ta kobieta jak się okazuje to Syreeta Wright twórczyni tekstów dwóch piosenek z płyty Steviego  –  „OTO MOJA MUZYKA. TO WSZYSTKO CO MAM DO POWIEDZENIA NA TEMAT TEGO CO CZUJĘ”  tak wypowiadał się gdy pytano go o uczucia i rozterki związane z rozstaniem się z piękną Syreetą.

Utwór „You Are The Sunshine Of My Life”, który otwiera płytę to euforyczna pieśń chwaląca zbawienną siłę miłości. Utwór ten – co ważne – powstał zanim Wonder zrobił sobie przerwę od Motown (Motown Records, Motown – amerykańska wytwórnia muzyczna). Dlaczego ważne bo podczas tej przerwy Stevie nagrał kilka rewelacyjnych solowych utworów.

Kolejna pozycja z płyty „Maybe Your Baby” w całości zagrana przez Steviego Wondera to paranoiczny, mulisty funk, który był zwiastunem zmiennego tonu płyty. Album skończył się pozytywną nutą „I Belive”, która odzwierciedliła w całości złamane serce Steviego, ale jak się okazało jego nie naruszoną wiarę w miłość. Napisane przez niego w większości miłosne piosenki stały się w większości przebojami, ale jak się okazało nigdy nie stworzył tak osobistej i boleśnie mądrej rozprawki muzycznej jak płyta „Talking Book” – To podobno okazało się być sercem Steviego!!